• Wpisów: 1542
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 297 dni temu, 06:57
  • Licznik odwiedzin: 2 729 859 / 3392 dni
 
darkmoon
 
Czas płynie tak szybko, ze wydaje mi się że dopiero co wstawiałam post z 30tc, a tu w poniedziałek Antek bedzie miał 3 tygodnie. Miał być lutowym maluszkiem, ale na wizycie w 38tc mój lekarz stwierdził, że dla dobra dziecka nie ma co dalej ciągnąć tej ciąży. Tego samego dnia wraz ze skierowaniem udaliśmy się do szpitala. Niestety mój mąż nie mógł być przy porodzie, ponieważ był zakaz wchodzenia na oddział, czy odwiedzin z racji alertu grypowego. W niedziele miałam założonego Foleya, przez cały dzien nic sie nie działo, wieczorem odwiedzili mnie mama, z mężem i Zosią, która na odchodne przytuliła się do mojego brzucha i powiedziała "Braciszku, wychodź już". O 22 obudziła mnie położna, zeby podłączyć mnie pod ktg, i juz wtedy wiedziałam ze Antek posłuchał się siostry. Urodził się o 1 w nocy, 30 stycznia. Porod trwał 3h czyli w porównaniu z Zosią (8h) bardzo szybko, ale był 100x boleśniejszy, ale miałam cudowną położną, która pozwoliła mi przyjmować takie pozycje, które były dla mnie najwygodniejsze. Tym razem tez rodzilam w Lublinie, ale w innym szpitalu nie poprzednio i powiem Wam, ze jestem bardzo zadowolona z opieki.

Zosia jest mega zakochana w bracie. Tylko by go przytulała i całowała. Ciagle powtarza, ze jest taki malutki i słodki :)
IMG_1844.JPG

Po lewej Antek, po prawej Zosia.
1485956701192.png


IMG_1984.JPG

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego