• Wpisów: 1542
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 333 dni temu, 06:57
  • Licznik odwiedzin: 2 732 454 / 3428 dni
 
darkmoon
 
Ostatnio pisałam Wam o reklamacji bluzki z Bershka. Po 6 tygodniach przy okazji innych zakupów udałam się do sklepu, żeby dowiedzieć się jak została rozpatrzona. Część z Was pisała, że jak się nie odezwali to reklamacja jest uznana. Nic bardziej mylnego. Okazało się, że została odrzucona, ponieważ uznali, że dziury powstały w sposób mechaniczny, gdzie bluzka była prana ręcznie. Pani ze sklepu powiedziała mi, że mogę się odwoływać od tej decyzji, ale dałam sobie spokój.

Na instagramie zgadałam się z dziewczynami, że teraz niektóre sklepy nawet nie wysyłają reklamowanych rzeczy do oglądu rzeczoznawcy, tylko sami rozpatrują je najczęściej negatywnie.

Podsumowując sklep zostawił bardzo słabe wrażenie, tym bardziej że lubiłam robić w nim zakupy. Z racji odziedziczenia po mojej babci umiejętności cerowania bluzka została uratowana i możecie dzisiaj oglądać ją w tym zestawie wypuszczoną i wpuszczoną w spódnicę. Osobiście obydwie wersję podobają mi się tak samo.  

bluzka - bershka
spódnica - h&m
buty - allegro
IMG_3696.JPG


IMG_3697.JPG


IMG_3694.JPG


IMG_3711.JPG


IMG_3707.JPG


IMG_3713.JPG

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Urzekająco wyglądasz :) Tak to jest z tymi reklamacjami, szkoda czasu na nie.
     
  •  
     
    @Fashionatka: Też kiedyś tego nie wiedziałam i poszłam już po terminie do Deichmanna pytać o reklamowane buty. Okazało się, że reklamację odrzucono. Wzięłam buty i poszłam do domu. Teraz już wiem, że mogłam, mimo odrzucenia reklamacji, żądać zwrotu gotówki. No ale mądry Polak po szkodzie ;)
     
  •  
     
     
  •  
     
    @LadyChatNoir: @charlizesunshinee: @Casey: szkoda, ze wcześniej tego nie wiedziałam, ale zawsze to jest przydatna wiedza na przyszłość
     
  •  
     
    a ja jednak nie lubię bluzek w tym odcieniu szarości, ale tobie we wszystkim ładnie :)
     
  •  
     
    @charlizesunshinee:Dokładnie, też pracuję w sieciówce i jeśli zdarzy się nam zapomnieć poinformować kogoś o decyzji niezasadnej w ciągu 2 tyg. to niestety, ale MUSIMY oddać mu kasę jeśli tego chce. Koniec kropka, takie jest polskie prawo.
     
  •  
     
    jeśli się nie odezwali do Ciebie w przeciągu dwóch tygodni, że reklamacja jest odrzucona to masz prawo się domagać od razu zwrotu pieniędzy i oni zgodnie z prawem muszą Ci je oddać. Zgodnie z prawem, reklamacje rozpatrywać może każdy pracownik do tego przeszkolony, nie musi to być rzeczoznawca. Sama rozpatruje reklamacje w jednej z sieciówek.
     
  •  
     
    Wpuszczona ładnie wygląda. W ogóle Ty bardzo ladnie wygladasz.
     
  •  
     
    Bardzo ładnie wyglądasz :)

    Zgodnie z prawem jeśli sklep w ciągu 14 dni nie poinformuje o rozpatrzeniu reklamacji to zostaje ona uznana. Często jednak sieciówki liczą na niewiedzę ludzi i lecą w bambuko jak się da :/ Z reguły reklamowane ubrania nie są warte jakichś bardzo dużych pieniędzy i ludziom nie chce się walczyć przez co sklepy się bogacą :/ I to prawda, że ubrania często nie są nigdzie wysyłane tylko pracownicy (kierownicy?) rozpatrują reklamacje na miejscu.
     
  • awatar
     
     
    gość
    wyglądasz mega!!!!!
     
  •  
     
    Wpuszczona w spódniczkę wygląda o niebo lepiej :) Bardzo ładna ta bluzeczka :)
     
  •  
     
    Fatalnie postąpili  -wizerunkowo fatalnie.
    Ja reklamowałam jakiś czas temu spodnie z f&f, mam kilka par, ze wszystkich jestem zadowolona poza czarnymi dżinsami, które po 2 praniach wyblakły jakoś dziwnie, pasami, nierównomiernie. Poszłam, bez paragonu, jedynie z datą płatności kartą. Pani znalazła moją transakcję w systemie i od razu zwróciła mi pieniądze.
    Dwukrotnie reklamowałam też ubrania w Mohito (raz bluzkę, która się mechaciła, drugi raz płaszcz, który się rozszedł na szwach) - w obu przypadkach dostałam zwrot pieniędzy.
     
  •