• Wpisów: 1542
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 06:57
  • Licznik odwiedzin: 2 745 373 / 3641 dni
 
darkmoon
 
Bunt dwu, trzy cztero itd. latka. Tak często określamy złe zachowanie naszych dzieci. Jest mnóstwo szkół i pomysłów jak ten czas przetrwać. Może jednak odpowiedź na to nękające wszystkich rodziców przypadłość okazuje się banalnie prosta?

Gdy Zosia kolejny dzień doprowadzała mnie niemal do białej gorączki, zaczęłam szuka odpowiedzi na dręczące mnie pytania w internecie.W końcu jest jakaś metoda na dziecko, które mówi na wszystko nie, chce mieć daną rzecz tu i teraz i nie słucha żadnych argumentów. Takim oto sposobem trafiłam na ten blog i tern artykuł uptoclouds.pl/(…)94-zle-zachowujace-sie-dzieci-wcal…
Jest on bardzo krótki, ale jakże treściwy i dający do myślenia. Ta to już bywa, że zachwycamy się budowlą z klocków raz, dwa, a potem mówimy ok, a kolejnym razem mówimy po prostu, ze nie mamy czasu, bo mamy inne ważne (dla nas) zajęcia. Przecież dla dziecka każda budowla z kloców, ta pierwsza i ta setna jest tak samo ważna i tak samo mocno chcą, abyśmy poświecili ta chwilę na zachwycenie się, pochwalenie i dobre słowo. Dajemy dzieciom telefon, tablet, włączamy tv, żeby mieć trochę trochę spokoju. Na placu zabaw puszczamy dziecko, a sami zajmujemy się rozmową z innymi mamami, czy zatapiamy nos w ekranie telefonu. Oddajemy dzieci do przedszkola tylko po to, żeby sobie od nich "odpocząć". Takich przykładów mogłabym podawać jeszcze wiele i pewnie każda/y  Was mógłby dodać kolejne.

Zauważam pewną zależność - im mniej czasu mam dla Zosi tym ona jest bardziej niegrzeczna, a jest tak bo chce swoim zachowaniem zwrócić na siebie uwagę. Wiadomo w dzisiejszych czasach, gdy jest się w pracy od rana do wieczora, trzeba jeszcze ogarnąć dom, zrobić zakupy, ugotować obiad, czasu na przebywanie z dzieckiem zostaje już niewiele, ale ten tekst który zalinkowałam dał mi do myślenia, że dzieci tak szybko rosną i nawet się nie obejrzymy, kiedy nie będą chciały spędzać z nami czasu, bo będą miały swoje życie.

Ktoś może powiedzieć, że ja z racji że nie pracuje zawodowo, mogę tego czasu poświęcać bardzo dużo. Pewnie, że tak w końcu jesteśmy ze sobą 24/h 7 dni w tygodniu, ale to nie znaczy że zawsze mam czas, żeby w 100% skupić się na Zosi, bo jest sterta prasowania, bo obiad do ugotowania, bo coś tam innego. I teraz gdy patrzę na to wszystko z perspektywy tego tekstu, wiem że wiele rzeczy może poczekać, za to moje dziecko nie powinno. To jej potrzeby powinny być na pierwszy miejscu. Oczywiście to Wy znacie swoje dzieci jak nikt inny o to Wy musicie wiedzieć, kiedy Wasze dziecko potrzebuje faktycznie uwagi, a kiedy chce coś wymusić, płaczem, krzykiem, tupaniem czy innymi metodami.

Ja zamierzam ten artykuł wryć głęboko do głowy i za jakiś czas opowiem Wam co z tego wyszło. Czy faktycznie bliskość i poświecenie uwagi jest skuteczną metodą na złe zachowanie.


IMG_2104.JPG

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @Kasia: chyba trochę źle zrozumiałaś to co tutaj napisałam, nie jestem za tym aby zapominać o swoich potrzebach, widzieć tylko potrzeby dziecka, zgadzam się z tym co napisałaś w 100% i sama tak robię, wtedy kiedy moje dziecko mnie potrzebuje to jestem, ale również mam czas na swoje potrzeby, na prowadzenie bloga, spotkania z koleżankami, wyjście do kosmetyczki, czytanie książek etc.  bo gdybym tego nie robiła to pewnie bym dawno już oszalała, macierzyństwo nie powinno obdzierać nas z kobiecości, nie można też pozwolić aby dzieci wchodziły nam na głowę, mi bardziej chodziło, o to że czasami przekładamy za bardzo rzeczy które mogą poczekać nad czasem, który spędzamy z dzieckiem
     
  • awatar
     
     
    Kasia
    Ale oprócz tego jestem też kobietą, żoną. Każdy potrzebuje czasu tylko dla siebie - wyjść do kosmetyczki, na zakupy, poczytać dobrą książke, z dzieckiem do kina. Wszystko z umiarem - nie dajmy się zwariować, nie zatraćmy się w tym macierzyństwie ;) Dzieci którym się dogadza we wszystkim to są niestety rozpuszczone dzieci - ileś to razy obserwowałam krzyki i płacze ok. 10 letniej dziewczynki że nie dostanie tego czy tamtego. Pomimo tego, że dzieci są małe to już kształtuje się ich charakter, muszą wiedzieć że rodzice są nie tylko rodzicami :)
     
  • awatar
     
     
    Kasia
    Rzeczywiście  to jest bardzo trudna i problematyczna sprawa - czy moje dziecko marudzi, bo nie mam dla niego czasu ? Czy się staram wystarczająco ?

    Mam jednak troszkę odmienne zdanie od Ciebie. Przede wszystkim trzeba utrzymać zdrowe relacje matka - dziecko. To ja jestem rodzicem, to ja wychowuje i przekazuje system wartości, nie robi już na mnie wrażenia to że dziecko kopie, krzyczy, gryzie gdy coś mu się nie podoba. Jak na razie to ja decyduje i dziecko niestety musi się do tego dostosować ;)

    A co do poświęcania 100 % swojego czasu dziecko - oczywiście, uważam że powinniśmy dawać dzieciom jak najwięcej od siebie. Jednak nigdy nie oddaje swojemu dziecko 100 & swojego wolnego czasu. Nie oddaje również dziecka do przedszkola żeby się go pozbyć, jak to napisałaś. Oddaje dlatego, żeby miało kontakt z rówieśnikami, żeby rozwijało prawidłowe relacje międzyludzkie.
    To, że urodziłam dziecko, nie oznacza że zatraciłam siebie i swoją osobowość. Oczywiście, syn jest priorytetem
     
  •  
     
    Ja również jestem z Jakubem 24/7, ale człowiek jest człowiekiem i również chciałby bez dziecka iść i odpocząć, ale się nie da.
    Dzieci tak jak i my dorośli mają swoje humory i dziwne, różne zachowania.
    Fajny temat poruszyłaś !
     
  •  
     
    @nefka: Warto! Też się dlugo zbieralam :)
     
  •  
  •  
     
    @spoczi: ja ta książkę kupiłam  jak Toś miała 2 miesiace, ale nadal jej nie przeczytałam.
     
  •  
     
    Bardzo polecam książkę wychowanie bez nagrod i kar - dużo mi ułożyła w głowie :)