• Wpisów: 1542
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 297 dni temu, 06:57
  • Licznik odwiedzin: 2 729 859 / 3392 dni
 
darkmoon
 
Mama Pana Młodego wybrała dopasowaną sukienkę w kolorze ecrue, a po bokach były wstawki z siateczki w czarnym kolorze. Kiedy owa sukienkę zobaczyła przyszła synowa, po prostu się wkurzyła i obraziła na przyszła teściową za nie tyle wybór sukienki, co jej koloru, bo uznała że tym wyborem obraziła ją i naruszyła jej prośbę, aby nie zakładać białych kreacji. Większość osób, które słyszały o tej historii, były zdziwione zachowaniem przyszłej Panny Młodej, wszak ecrue, to nie biel. Żeby nie zaogniać sytuacji Mama Pana Młodego, zrezygnowała z dotychczasowego ubioru i udała się na poszukiwanie nowej kreacji.
I tu pojawia się pytanie czy Panna Młoda miała prawo obrazić się za wybór koloru sukienki na swoją przyszłą teściową?

Swego czasu dwa kolory - czerń i biel, były kolorami zakazanymi dla kobiet które wybierały się na ślub i wesele. Jednak od paru lat widzę, że to zaczyna się zmieniać, chociaż mimo wszystko jest grono osób, które nie ubrałyby sukienki w tych dwóch wymienionych kolorach. Osobiście czarną bym założyła, dodając do niej jakieś kolorowe dodatki. Co do białej tak, ale tylko gdy białe jest tło jak np. ta sukienka mosquito-sklep.pl/(…)1946-sukienka-flowers-w-kontra…

Poszukiwania sukienki najlepiej zacznijcie w domu. Przejrzyjcie strony internetowe różnych sieciówek, wtedy uzyskacie więcej czasu, bo już będziecie wiedziały czego konkretnie szukać, niż chodzić po sklepie i przeglądać masę ciuchów. Zobaczcie też co proponują sklepy internetowe, tam można kupić bardzo fajne i unikalne kreacje. Zawsze tez możecie udać się dobrej krawcowej, która spełni Wasz pomysł na sukienkę, jeżeli takowej nie znajdziecie w żadnym sklepie. Nie zapominające też o ciuchlandach, tam za grosze można trafić na fajne sukienki. Ja kupiłam tam dwie z poniższych sukienek, których zdjęcia się tutaj pojawią.


Tą sukienkę kupiłam jakiś czas temu w ciuchlandzie za 15zł. Spodobał mi się w niej po pierwsze krój, po drugie ozdobny dekolt i nie banalny kolor, który daje wiele opcji wyboru dodatków. Żeby ożywić całość można dodać buty w mocnym kolorze np. malinowym. Fajnie też wyglądają lekkie sandałki. Spokojnie można do niej dobrać tez klasyczne beżowe czółenka, w których nie robiłam już zdjęć.
 
IMG_0071.JPG


IMG_0068.JPG


IMG_0078.JPG


IMG_0077.JPG


IMG_0084.JPG


Kolejnym krojem sukienki często wybieranym na wesela jest bombka bez ramiączek. To dosyć ryzykowny wybór, ponieważ tego typu sukienki, jeżeli nie są dobrze dopasowane maja tendencje do obsuwania się. Przy takim dekoldzie można "poszaleć" z większą i bardziej widoczną biżuterią. Nie możemy tez zapomnieć, aby na czas ślubu jeżeli odbywa się on w kościele założyć np. żakiet, strój nabierze wtedy klasy i elegancji, a my nie będziemy kłuć w oczy starszych gości oraz księdza.
 

IMG_0101.JPG


IMG_0097.JPG


IMG_0089.JPG


IMG_0088.JPG


Gładkie sukienki dają nam większe pole manewru, jeżeli chodzi o dodatki. Trzeba też pamiętać o wyborze odpowiedniej bielizny. Warto zaopatrzyć się w bieliznę w cielistym kolorze gładką i wielofunkcyjną, szczególnie mowa tutaj o biustonoszu. Ja polecam Wam tą z firmy Esotiq, duży wybór rozmiarów, i bardzo dobre jakościowo.

IMG_0138.JPG


IMG_0112.JPG


IMG_0132.JPG


Klasyka zawsze się obroni - delikatna sukienka, jasny żakiet, cieliste czółenka, do tego delikatna biżuteria.

IMG_0151.JPG


IMG_0150.JPG


Bardzo dobrze w każdym sezonie bronią się koronkowe sukienki. Same w sobie są bardzo strojne, więc najlepiej będzie dołączyć do całości delikatne dodatki.

IMG_0155.JPG


IMG_0157.JPG


IMG_0160.JPG


Ostatnia propozycja jest zarezerwowana do bardziej odważnych kobiet. Jest to typu sukienki, a raczej dwuczęściowego stroju w stylu sióstr Kardashian. Po pierwsze trzeba mieć nienaganną figurę, po drugie jest to typ kreacji mało tanecznej z racji długości spódnicy i jej kroju.


IMG_0182.JPG


IMG_0185.JPG


IMG_0177.JPG



Na sam koniec mam dla Was linki do postów weselnych, które pojawiły się już na łamach bloga.
darkmoon.pinger.pl/a/2012/9/25/
darkmoon.pinger.pl/a/2012/8/28/
darkmoon.pinger.pl/a/2012/6/25/

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    super;)) zapraszam do siebie;)1 mega:))
     
  •  
     
    Wszystkie sukienki śliczne ale żółta chyba najlepsza :P
     
  •  
     
    Żółta! I piękny ogród:)))
     
  •  
     
    Aga, jak patrzę na te komentarze u Ciebie, to mam wrażenie, że tylko komuś z sąsiadów, lub byłej "przyjaciółce" tak strasznie zależy, żeby Cię dręczyć już od tylu lat! To niepojęte!
     
  •  
     
    @Fashionatka: mylisz dwa pojęcia, bezpłodnośc (niewyleczalna) i niepłodność,  która można leczyć. Gdybyś faktycznie była bezpłodna to teraz nie miałabyś córki. Co do komentarzy niektórych gości to czy nie lepiej byłoby je zablokować? Albo przynajmniej nie reagować na nie? Wtedy może nie byłoby takiego chamstwa na blogu. Pozdrawiam.
     
  •  
     
    Zajsc w ciąże, a kiedy jej się to udało, okazalo się że dziecko urodzi sie bardzo chore, miala możliwość legalnej aborcji nie skorzystala z tego, dziecko ma w tej chwili 4 lata, nie chodzi, nie mówi, zatrzymało się na etapie 6miesiecznego malucha, a rodzice kochają go takim jaki jest, tak już zostaliśmy stworzeni, że chcemy mieć swoje wlasne dziecko tzw. krew z krwi i chyba nie ma nic w tym dziwnego
     
  •  
     
    @gość: taka już człowieka natura, że może mieć swoje zdanie na każdy temat nawet ten, który nie był jego udziałem, a jeżeli chodzi o bezpłodność to akurat tutaj ten problem dotknął mnie osobiście, zarówno zanim zaszłam w ciąże jak i teraz zastanawiałam się nad adopcją, niestety w naszym kraju ta procedura nie dość, że jest długa to jeszcze nie masz pewności czy po latach walki, bedzie ona miała swój pozytywny koniec, piszę to na podstawie doświadczeń kobiet, które z różnych względów nie mogą zajść w ciąże czy to w miarę naturalnie czy przy pomocy lekarzy, żadna miłość nawet nawiększa nie zastąpi tego cudu jakim jest bycie w ciąży i piszę tutaj z własnego doświadczenia, nie ma nic piekniejszego niż pierwsz ruchy, widok dziecka na usg, czy już na końcu przytulenie go do własnej piersi, masz rację urodzenie chorego dziecka to wielka tragedia, ale nie ma tutaj najmniejszego sensu porównywanie wielkości tragedii, to wszystko zależy od człowieka, osobiście znam kobietę, która nie mogla
     
  • awatar
     
     
    gość
    Jest wiele rzeczy, których nie przeżyłaś, a masz o nich wyrobione zdanie. Osobiście uważam,że większą tragedią jest posiadanie chorego dziecka niż niemożność jego spłodzenia. Poza tym stanowczo zbyt dużą rolę przywiązuje się do biologicznego potomstwa (dziecku jest to bez różnicy). A takie matki, które na siłę chcą chodzić z brzuchem (chociaż zwyczajnie nie mogą) powinny wybrać się w pierwszej kolejności do psychiatry (i nie piszę tego złośliwie). Albo kobieta jest przepełniona miłością i chęcią posiadania dziecka, albo po prostu chce usilnie przekazać swoje geny. I nie ma w tym żadnych kościelnych zabobonów, raczej emocjonalny racjonalizm.
     
  •  
     
    @gość: osoba, której temat bezpłodności nie dotknął personalnie nigdy nie zrozumie kobiety, która się z tym problemem boryka, nie jest to powód do wstydu, powodem do wstydu może być komentowanie go w taki sposób jak w powyższym komentarzu, całe szczęście urodzenie dziecka nie jest sensem życia każdej kobiety, a instynkt macierzyński ma się nijak do epoki, wieku czy stulecia, zapewniam Cię, że w kazdym jest taki sam
     
  • awatar
     
     
    gość
    czym urazić? bezpłodnością? A co to powód do wstydu? Zachowujecie się jakby sensem życia kobiety było urodzenie dziecka. Trochę więcej rozumu a mniej instynktu...wszak mamy XXI wiek
     
  •  
     
    @gość: zanim zaczniesz głupio klepać w klawiaturę, to mam prośbę pomyśl, bo tym co piszesz możesz kogoś bardzo urazić i mam tu na myśli komentarz do zapytania o bezpłodność, oby Ciebie nigdy to nie spotkało, bo gdyby to miałoby i pomóc zajść w upragnioną ciąże to uwierz mi zrobiłabyś nawet to co napisałaś w komentarzu

    co do mojej figury, czy tez jej braku to kto co lubi :D
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Olka G.: musisz wcierać szpinak w krocze i zacząć modlić się do Astarte.

    A najładniejsza kiecka jest malinowa, ale na ciebie za duża.

    No i jakiej figury? Figury płaskiej i kościstej 12-latki (bez urazy dla autorki, bo to akurat nie jej wina ani zasługa)
     
  •  
     
    jak dla mnie wyglądasz meeega w tym stroju dwuczęściowym! ISTNE SZALEŃSTWO :) pozdrawiam! :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Olka G.: jakiej bezpłodności bbbuuuhahahah,,,,
     
  •  
     
    Witam, przepraszam, że tutaj ale chciałabym Cię prosić o jakiś kontakt do ginekologa, który pomógł Ci wyjść z bezpłodności. I jeszcze jedno pytanie, w jakim wieku zaczęłaś się leczyć ?
     
  • awatar
     
     
    Kasia
    Osobiście uważam, że życzenie panny młodej jest w tej sytuacji święte - to jest jej wesele, jej dzień, i tak samo jak wybiera sobie np. kolor dekoracji do sali weselnej tak samo może sobie nie życzyć aby jej teściowa (bądź co bądź osoba która będzie np. na wielu zdjęciach) nie było w podobnej tonacyjnie kreacji ;) Rozumna teściowa na pewno by sama na taki pomysł nie wpadła ;) Ja np. zostałam poproszona abym jako druhna miała czerwoną sukienkę. Nienawidzę tego koloru, ale do głowy mi nie przyszło żeby odmówić, to nie mój dzień, a jeżeli taka pierdoła ma się przyczynić do spełnienia marzeń o idealnym ślubie, to dlaczego nie ;) Czarnej sukienki osobiście bym nie wybrała, ale nie kłuje to aż tak w oczy jak biała ;)
     
  •  
     
    W kobaltowej wyglądasz super,ale w tej biało-żółtej figura mega :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Fokisiaaa: znawczyni się znalazła z tobą nie dyskutuje brzydulo!!!!
     
  •  
     
    @gość: zanim cos napiszesz spr informacje, bo tak tylko osmieszasz siebie i swoj brak wiedzy
     
  •  
     
    podobają mi się Twoje propozycje
     
  •  
     
    @gość: Hehehe i znowu kula w płocie. Studia kończyłam lata temu.Nie troluj, bo w tej chwili zachowujesz się typowo: brak ci jakichkolwiek argumentów, więc atakujesz mnie personalnie i obrażasz a to dowodzi tylko i wyłącznie twojego braku kultury ,nic poza tym. Jeśli masz jakieś sensowne argumenty, chętnie podyskutuję, ale jeśli stoi za tobą tylko chęć bezpodstawnego obrażania mnie,niestety nie zamierzam karmić trola..Tak czy inaczej nie ma to znaczenia wobec faktu źródła symboliki kolorów, którym jest religia. A może na studiach mnie okłamano co do tych 2000 lat także?;)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @st.anger: to tylko potwierdza smutną prawdę o obecnym poziomie nauczania, albo kończyłaś te swoje studia na "uczelni" w Koziej Wólce.
     
  •  
     
    @gość: Pewnie,że nie mam pojęcia. Ja tylko magisterkę na kulturoznawstwie pisałam. Tak przypadkiem zupełnie;)Tak się składa,że w kulturze europejskiej symbolika kolorów jest powiązana w dużej mierze z wiarą chrześcijańską, a ta,jak wiadomo, "jest stosunkowo nowym wymysłem",w końcu to tylko jakieś 2000 lat...;)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @st.anger: widać nie masz pojęcia o czym piszesz. To, że biel symbolizuje niewinność jest stosunkowo nowym wymysłem. Nie powtarzaj więc zasłyszanych głupot, o których nie masz pojęcia.
     
  • awatar
     
     
    mrs.am
    Pierwsza sukienka jest przepiękna :)
     
  •  
     
    W tej koralowej to jak ciotka-klotka, ale pozostałe jak najbardziej
     
  •  
     
    ostatni komplet najlepszy :)
     
  •  
     
    pierwsza sukienka cudowna! :)
     
  •  
     
    Wydaje mi sie ze 1 i ostatnia kreacja na wesele raczej sie nie nadaja, za malo hmm eleganckie, pozostale bardzo ladne i bardzo twarzowe dla Ciebie
     
  •  
     
    Wszystko zależy od tego, jak kto do sprawy podchodzi .. ale skoro zaznaczyła, żeby tak a tak się nie ubierać, to nietaktem jest w takim dniu nie spełnić prostej prośby .. Twoje kreacje są piękne ale ta sceneria ! Cudo ! :)
     
  •  
     
    Ps.Z zaprezentowanych kreacji wskazałabym na 3 i 4 -ładne, radosne kolory, fasony w których będzie wygodnie przetańczyć całą noc.
     
  •  
     
    A ja uważam,że kolor w tym przypadku ma znaczenie. W każdym razie o ile traktujemy ślub jako obrzęd zakorzeniony w tradycji i mający charakter symboliczny a nie jako kolejną zwykłą imprezę. W takim wypadku powinniśmy mieć świadomość, że w naszej kulturze czerń to kolor żałoby, zaś biel i jej odcienie to wyraz symbolicznej czystości panny młodej i na jej ślubie tylko ona powinna się z nią obnosić.Nie dotyczy to naturalnie codziennych sytuacji tylko tych konkretnych, bardzo kulturowo i figuratywnie nacechowanych. Gdybym była panną młodą pewnie pomyślałabym o gościach w bieli lub czerni,że niekoniecznie zdają sobie sprawę z istoty uroczystości, w której uczestniczą.W końcu sama przysięga i cały obrzęd weselny są symboliczne, więc jak już w to wchodzimy to głupio robić to wybiórczo.Ale generalnie wydaje mi się, iż wielu z nas zapomina o sensie pewnych gestów czy sytuacji i traktuje je mechanicznie lub bezmyślnie.
     
  •  
     
    Dla  mnie  wygrywa niebieska  sukienka  oraz  ten ostatni  komplet;p hmm co  do sytuacji   to na teściową  bym się  nie  obraziła (bo po co na wstępie się  kłócić ) i by mi to nie  przeszkadzało  ale znajomej  bym na pewno  coś  pół  żartem pół  serio  bym powiedziała  ;p zresztą  dla  mnie  w dniu  ślubu najważniejsze  bd to że  wychodzę  za faceta którego kocham a nie  kto  jaka  sukienkę  ubierze  ;p
     
  •  
     
    jeśli była prośba od młodej to uważam, że to był duży nietakt, suknie ślubne teraz często nie są typowo białe... zresztą nie wiadomo też jakie stosunki miały z teściową i czy to głównie nie chodziło o sam fakt, że chodzi o teściową :D
     
  •  
     
    @gość: To chyba kwestia gustu. Jak dla mnie to te sandałki są genialne i też nie zauważyłam, by ostatnia sukienka była za ciasna. Super leży
     
  •  
     
    A ja jeszcze kilka lat temu nie byłam świadoma, że nie wypada ubierac się na biało/ecru i bawiłam się u znajomych na weselu w białej sukience :) a czarną chętnie zakładam do tej pory. Osobiście nie mam nic przeciwko czarnym i białym sukienkom na moim ślubie. Ja tam bym dała spokój teściowej tym bardziej, że sukienka miała ciemne wstawki..
     
  • awatar
     
     
    agata
    piękna jesteś i tyle.............
     
  • awatar
     
     
    gość
    1 i 3 są super. Kolory są zdecydowanie rudowłosych. Te sandałki powinnaś wyrzucić, są okropne a góra od ostatniej propozycji masakruje Ci piersi (brodawki patrzą w dół), widać, że jest zaciasna.
     
  •  
     
    Wszystkie piękne, ale w pierwszej stylizacji chyba podobasz mi się najlepiej. Ostatnia.. wow! Jaka figura! Co do koloru to zauważam, że to chyba przychodzi z wiekiem. Kiedy byłym nastolatką ubrałam białą sukienkę na ślub Kuzynki. W ogóle o tym nie myślałam. Z biegiem czasu kiedy inaczej zaczęłam postrzegać świat w ogóle kolor biały uważam, że powinien być zarezerwowany dla Młodej, a już tym bardziej jeśli jest prośba. Za to czarny dla mnie to kolor elegancji i uwielbiam w nim chodzić.
     
  •  
     
    Jeśli Panna Młoda POPROSIŁA, żeby nie zakładać białych kreacji, to rzeczywiście przyszła teściowa popełniła nietakt, kupując kieckę ecru.
    A Tobie najładniej chyba w tej pierwszej, wrzosowej :)
     
  •  
     
    We wszystkich wyglądasz pięknie :)
     
  •  
     
    Propozycje ciekawe- przód fioletowej sukienki cudowny :)
     
  •  
  •  
     
    pierwsza sukienka super :). No niby bieli i jej odcieni mówią żeby nie zakładać na wesele, ale tak jak mówisz coraz więcej osób widuje się w białych sukniach. Może to być też ryzykowne posunięcie, bo nie wiadomo jak panna młoda zareaguje, choć ta którą opisujesz chyba jednak przesadziła
     
  •  
     
    Bardzo podoba mi się Twoja malinowa sukienka, ta w koronkę. Sama chętnie bym w takiej poszła na wesele