• Wpisów: 1542
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 06:57
  • Licznik odwiedzin: 2 745 200 / 3638 dni
 
darkmoon
 
1. Jak odstawić dziecko od piersi?
2. Jak oduczyć ssania smoczka?
3. Jak nauczyć dziecko korzystania z nocnika?

To chyba jedne z częściej googlowanych pytań przez mamy. Chcecie wiedzieć jak to u nas było? Jeżeli tak to zapraszam do dalszej lektury :)

Ad1. Że chce karmić piersią wiedziałam od samego początku. Bałam się tylko jednego, że nie będę mogła, bo ani nie miałam wycieków siary, ani też moje piersi nigdy nie były wielkich rozmiarów. Jednak od pierwszych chwil nie miałam z tym najmniejszych problemów. To było dla mnie tak naturalne jakbym robiła to po raz kolejny. Plan był taki, że chce karmić do roku, a potem się zobaczy, ale bardziej byłam za zakończeniem. Około 5 miesiąca zaczęłam wprowadzać już pierwsze nowe pokarmy do diety Zosi, chociaż wszystkie poradniki radzą, aby dzieci karmionym naturalnie zacząć wprowadzać inne posiłki dopiero po 6mż. Im więcej nowych posiłków jadła, tym bardziej nie była zainteresowana moim mlekiem i tak w 8mż skończyło się karmienie w dzień. Jeszcze jakiś czas budziła się na pierś w nocy, ale było to bardziej na zasadzie przytulenia się niż jedzenia i w jednym poradniku przeczytałam, aby zamiast piersi dawać przegotowana wodę w butelce. Po trzech nocach skończyło się budzenie i od tamtej pory przesypiała całą noc.

Ad2. Na początku nie tolerowała żadnego smoczka, dopiero koleżanka poradziła mi kupienie NUKa. Tego smoka załapała od razu i to było wybawienie dla mnie i dla Zosi, bo do tej pory traktowała moja pierś jako smoka :D Pod koniec października przy wieczornym zasypianiu Zosia usneła bez wspomagacza czyt. smoka, więc uznałam że trzeba iść  za ciosem i następnego dnia przy zasypianiu w dzień też go jej nie dałam. Oczywiście wspomniała o smoku, ale ja udałam, ze tego nie słyszę i w taki oto sposób całkowicie bezboleśnie rozstała się ze smokiem.

Ad3. To chyba najgorszy i najbardziej skomplikowany temat. Pierwsze próby były już pod koniec lata ubiegłego roku. Było wołanie siku, żeby po dwóch dniach strzelić takiego focha na kibelek, że nie było nawet mowy o siedzeniu, nie wspominając o wypełnieniu go zawartością. Dałam spokój. W międzyczasie kupiłam dwie książki. Jedna dla siebie i drugą dla Zosi. Efektów nadal było brak. Za to w książce przeczytałam, żeby się nie spona i najlepiej odłożyć naukę nocnikowania na cieplejszą porę roku. W kwietniu pojechaliśmy do Berlina. Podczas robienia obiadu Zosia nagle przyszła do mnie ze ściągniętym pampersem w ręce i oznajmia, ze chce "sisiu". Szkoda, że w tym czasie nie mogłyście zobaczyć mojej miny, na pewno była bezcenna :D O tamtej pory zaczęła się nasza przygoda z odpieluchowaniem. Na początku zdarzały się pojedyncze wpadki, oraz dni kiedy przebierałam ja kilkanaście razy. I tu moja rada, kiedy dziecko zaczyna żegnac się z pieluchami, to nie mieszajcie im w głowie tak jak robiłam to ja - w domu bez pieluchy, na spacerze z pieluchą i gdy wolała siku, mówiłam żeby robiła w pieluchę, bo to powodowało, że w domu robiła w majtki, a nie do nocnika.


Podsumowując, nie spinajcie się z niczym, dziecko z Waszą małą pomocą samo da Wam znać czy jest gotowe na zmiany. Nie przejmujcie się, że sąsiadki, znajomej, córki dziecko już nie ciągnie przysłowiowego cyca, nie ssie smoka, czy nie sika w pieluchę. Każde dziecko jest inne, każde ma swój indywidualny tok rozwoju i nie ma co tego przyspieszać i narażać dziecko i siebie na niepotrzebny stres i frustrację. Karmisz po roku? Jeżeli jest Ci z tym dobrze, jeżeli dziecko ma taka potrzebę, to super! Skończyło dwa lata i nadal sika w pieluchę? No i co z tego, do osiemnastki na pewno nie będzie tego robić :D

Wychowywanie dziecka to nie wyścig na to kto szybciej, kto lepiej itd. To bardzo ciężka, ale jakże cudowna i satysfakcjonująca praca, nieporównywalna  z żadna inną i powinniśmy czerpać z niej samą radość i zadowolenie, a nie zwątpienie i frustracje.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    Karolina
    @Shiny: zgadzam się w 100% karmie syna juz 18 miesiecy, na samym początku miałam wrażenie, że karmie raz ale 23h na dobę ;) smoczkiem pluł, mieliśmy chyba z 7 sztuk :)  to fakt każde dziecko jest inne,  napinać się nie ma co, bo to wszystko minie, dzieci urosną a wraz z nimi nowe problemy i wyzwania ;)
     
  •  
     
    Wiesz, to nie dziecko z cyca robi sobie smoka, tylko dorośli ze smoka zrobili silikonowy zastępnik piersi ;) ssanie piersi to nie tylko mleko, dla dziecka potrzeba ssania to o wiele więcej, niż tylko głód ;) przede wszystkim to potrzeba uspokojenia i bliskości mamy.
     
  •  
     
    @gość: hahaha ujęłaś to idealnie :D
     
  •  
     
    @gość: a co z Tobą jest nie tak? Potrzeby fizjologiczne to całkiem normalna i naturalna rzecz, szczególnie dla rodziców, nieszanowaniej jej intymności byłoby, gdybym wstawiła tutaj zdjęcia jak siedzi na nocniku, a to że o tym napisałam w bardzo wydaje mi się taktowny sposób nie jest naruszeniem jej intymności
     
  • awatar
     
     
    gość
    @gość: a to ty ze srania robisz tajemnicę?
     
  •  
     
    u nas z 1 i 3 bylo bez problemu nr 2 jesczze jest ale moze przedszkole pomoze :D
     
  •  
     
    Nawet nie wiesz jak się cieszę z tego wpisu.
    Przed nami odstawianie smoka i pieluch ale myśle ze to az tak szybko nie nastąpi.
     
  • awatar
     
     
    gość
    No niby fajnie,że dzielisz się swoim doświadczeniem, ale czuję niesmak. Pokazujesz swoje dziecko na bieżąco i opowiadasz  jak zapełniało lub nie kibelek. Jak mała będzie już starsza i dostanie okres, to też będziesz to opisywać?  W ogóle nie szanujesz intymności swojego dziecka.Nie wiem co z Tobą jest nie tak.
     
  •  
  •  
     
    @makanna: jak Zosia się urodziła, to jeszcze nie było szumisiów, a gdyby nawet był to pewnie by nie pomógł, bo Zosia miała mocna potrzebę ssania, więc miałam wybór, albo przyklejone dziecko do piersi, albo smok :D potem służył tylko do popołudniowego i wieczornego usypiania
     
  •  
     
    Ja nawet nie uczyłam synka zasypiac ze smokiem tylko z Szumisiem :) Ma 4 miesiące a smoka na próbę dałam mu w 3 miesiącu i teraz sporadycznie dostaje go jak jest w wózku ale i bez niego by się obyło. Też mamy z NUK. Jest również na piersi ale od miesiąca dokarmiam go modyfikowanym, bo za mało przybiera. Zobaczymy jak będzie z odstawieniem. Na nocnik jest oczywiście za mały. Ale widzę, że masz zdrowe podejście do tych tematów jak i wychowania dziecka, oby więcej takich mam było :) Czasami to słuchac się nie chce tych "doświadczonych" mam. Tak trzymaj!
     
  •  
     
    Nooo muszę przyznać ze jestem pod wrażeniem,sama nie mam jeszcze dzieci i w ogóle doświadczenia ale chciałabym mieć takie podejście jak Ty :)
     
  •  
     
    Ciekawy blog ;3 Zapraszam na nowy wpis + Miłego dnia ! ^^