• Wpisów: 1542
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 333 dni temu, 06:57
  • Licznik odwiedzin: 2 732 454 / 3428 dni
 
darkmoon
 
Zanim zaszłam w ciąże to myślałam, że jedynie ten proces jest trudny (oczywiście nie dla wszystkich), a potem to już tylko jest z górki. Wkurzało mnie to chodzenie do lekarza dwa razy w miesiącu oraz sex z zegarkiem w ręku. Jednak, gdy pojawiły się te magiczne dwie kreski od razu wiedziałam, że teraz będzie już tylko dobrze. Ciąże przeszłam rewelacyjnie, nie wiem co to poranne czy jakiekolwiek mdłości, potrzeba przesypiania całego dnia, nawet bardzo niskie ciśnienie i zadyszki nie sprawiały jakiegoś wielkiego kłopotu. O porodzie pisać nie będę, masaż relaksacyjny to to nie jest :D ale mimo wszystko wspominam go bardzo dobrze. Szczególnie moment kiedy przykuta do łóżka z pasami na brzuchu od ktg, co chwilę elektryzowana skurczami miałam ochotę zjeść własną rękę, położna która się mną opiekowała zauważyła, że mam przedłużone rzęsy i zawołała pół traktu porodowego, aby mogły je sobie zobaczyć :D :D :D

Pierwszy rok też był łatwy. To "straszenie" innych mam mogłam sobie włożyć miedzy bajki. Nie było problemu ze spaniem, karmienie, czy odstawieniem od piersi. Zocha była istnym aniołem. Stąd moja pierwsza myśl o kolejnym dziecku pojawiła się już 3 miesiące po porodzie. Dopiero po roku powoli zaczęły się pojawiać pierwsze rysy na moim osobistym diamencie.
Każde złe zachowanie tłumaczyłam a) wychodzącymi zębami b) początkiem buntu dwulatka
Po powrocie z dwumiesięcznego pobytu w Berlinie zamiast mojego od czasu do czasu z fochowanego dziecka, wróciłam z Omenem i Nosferatu w jednej osobie. Dwa tygodnie to był istny koszmar. Płacz całe dnie bez powodu, wszystko na nie, wszystko sama. Powiedziałam sobie "oho to na pewno bunt dwulatka wchodzi na nowe nieznane mi do tej pory rejony". Może to rozłąki z tatą, daje o sobie znać? Nie, to tez nie o to chodzi. Wychodziłam z siebie i stawałam obok. Miałam ochotę wystrzelić się w kosmos nie raz, nie dwa. Nawet doszłam do wniosku, że jedno dziecko wystarczy mi w zupełności, choć mój instynkt macierzyński rozkwit we mnie z taką siłą jak wiosenny ogród.

Pewnego wieczoru, kiedy Zocha padła po jednym z takich dni, a ja padłam obok niej, zaczęłam płakać, ale nie tak wiecie teatralnie jedną łzą, ja wyłam jak wilk do księżyca, że jestem złą matką, że nic mi nie wychodzi, że to, że tamto... Wyłam tak, aż zbrakło mi sił i łez. Popatrzyłam się na śpiącą córę i doszłam do wniosku, że nie po to o nią walczyłam, żeby teraz się poddawać, żeby teraz użalać się nad sobą. Są ludzie, którzy mają gorzej a nie tracą przy tym pogody ducha. Życie jest za krótkie, aby rozmieniać je na drobne, szczególnie jeżeli chodzi o dzieci.

Zmieniłam swoje podejście do jej zachowania. Kiedy zdarzają się jej napady złości, mój spokój jest głównym czynnikiem, który skraca i zmniejsza jej huśtawkę nastrojów. Wiadomo, czasami wkurza mnie na maxa, ale mam ją tylko jedną.


IMG_3932.JPG


IMG_3936.JPG


IMG_3942.JPG


IMG_3945.JPG


IMG_3974.JPG


IMG_3975.JPG


IMG_3977.JPG

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    O dżizas, jaki okropny hejt. Dziewczyno, nie powinnaś się nawet do hejterów odnosić, bo szkoda czasu i pieniędzy. Zazwyczaj są to ludzie którzy nie mają swojego życia i zazdroszczą. Obserwuję Cię od jakichś 4 lat i naprawdę nie wiem czego się tutaj czepiać. Pozdrawiam.
     
  •  
     
    @gość: jak czytam Twój komentarz to mam wrażenie, że moja Zocha to Twoja trójka, gdyż każdy opis pasuje do niej idealnie :) jestem tego zdania, że każde dziecko powinno mieć wyznaczone granice, których nie powinniśmy przekraczać, wtedy mam wrażenie, że łatwiej jest zapanować nad różnymi zachowaniami
     
  • awatar
     
     
    gość
    W stosunku do każdego dziecka mam inne podejście, bo każde z nich jest zupełnie inne. Syn potrzebuje twardo postawionych granic i jest ok, jedna z córek jest prawie bezproblemowa- bardzo spokojna, troskliwa i grzeczna, lecz wrażliwa beksa, a druga to wcielona diablica :)wiecznie ma swoje zdanie zgoła odmienne niż otoczenie i przeciwstawia się od urodzenia wszystkiemu-zmienianiu pieluch, ubieraniu, kąpaniu nawet dotknąć jej nie można kiedy panienka nie ma ochoty :)ale jakims cudem nawet nie denerwuje mnie jej zachowanie- taka jest i tyle, twarda baba :)a ja tylko gadam, gadam, tłumacze i robie swoje...no i nigdy nie odpuszczam ;))))
     
  •  
     
    @Karo: wiesz czytając Twój komentarz mam wrażenie, że piszesz o samej sobie, rzuć te leki które bierzesz, bo mocno wypaczają Ci otaczającą Cię rzeczywistość, jeżeli ja jestem płytka to jaka Ty jesteś pisząc tego typu komentarze o mnie, skoro się pożegnałaś to pewnie już tego nie przeczytasz, ale bardzo się cieszę, że taka osoba jak Ty znika z mojego bloga i jak widać nie tylko ja :D
     
  • awatar
     
     
    gość GOŚĆ
    @Karo: my też cię żegnamy,,,ŻEGNAJ!!!!!
     
  • awatar
     
     
    Karo
    Masz racje, dyskutowanie z Toba to jak dyskutowanie z kuchenka mikrofalowa czy lodowka, nic nie rozumiesz. Chyba naprawde wchodzilam tu z czystej ciekawosci co jeszcze jestes w stanie wymyslic zeby podkoloryzowac swoja osobe, nie ma sensu sie denerwowac i tracic czas na kogos tak plytkiego. Powtorze po raz kolejny - mimo ze probujesz sie stroic i robic z siebie wielce obyta to slomy z butow sie nie pozbedziesz! Czasem sie zastanawiam czy Ty w ogole czytasz swoje wpisy zanim je wstawisz... ZEGNAM.
     
  •  
     
    @Karo: dziewczyno wrzuć na luz, bo to kolejny raz kiedy podniecasz się zupełnie bez powodu, i dopisujesz jakąs chorą ideologię do tego co napisałam, która do tego nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, nigdzie nie napisałam, że jestem idealna, super zadbana itp. a położne to jakieś zapyziałe baby, które składały mi tam pokłony, bo miałam rzesy 1:1 :/ doskonale wiem o tym, że jest miliony piękniejszych ode mnie dziewczyn, sama znam takich bardzo dużo, jeżeli moja osoba tak Cię drażni, to zastanawia mnie po co tu zaglądasz, chyba tylko po to aby wypisywać te złośliwości
     
  • awatar
     
     
    Karo
    Jestes jedyna na calym swiecie ktora przedluza sobie rzesy i o siebie dba, osmy cud swiata po prostu. To zaden hejt,zadna zazdrosc, zagladam tu od lat ale czasem zwyczajnie drazni mnie Twoje podejscie do innych ludzi, Ty jestes idealna a reszta jest zacofana i jestes dla nich zjawiskiem nadprzyrodzonym,bo o siebie dbasz. Naprawde istnieja miliony duuuuzo ladniejszych dziewczyn,ktore maja poczucie stylu a nie sa tak zadufane w sobie... I daruj sobie zlosliwosci.
     
  •  
     
    @gość: ostatnio czytałam na "dzieci są ważne", że wszelkie bunty to tylko taki wymysł i nie ma naukowych dowodów na to, że coś takiego istnieje, dla mnie takie zachowania to jest tak jak napisałaś próbowanie przez dziecko na ile może sobie pozwolić i na ile ja jej pozwolę, u nas przeczekanie daje pozytywne rezultaty w 98% przypadków, jestem bardzo ciekawa ja Ty sobie radzisz w takich sytuacjach? ps. zazdroszczę Ci tej trójki dzieci, oczywiście tylko i wyłącznie pozytywnie :)
     
  •  
     
    @Karo: chyba jesteś lekko przewrażliwiona, ponieważ to, że o tym napisałam nie było przejawem egoizmu i uwielbienia, wręcz przeciwnie dla mnie w tym momencie była to dość zabawna chwila, szczególnie że czas i miejsce było dosyć specyficzne :D
    tak jak napisał gość poniżej to była zwykła kobieca ciekawość, tym bardziej że w tym czasie byłam jedyną pacjentką, która miała rzęsy 1:1
    tak na marginesie na mdłości polecam krople miętowe ;) :D
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Karo:
    przecież dziewczyna nic zlego nie miała na myśli, położne to też kobiety. Mi przy porodzie oglądały stopy :)a przecież nie bylam jedyną z pomalowanymi paznokciami na oddziale. Takie zwyczajne ludzkie zachowanie.
     
  • awatar
     
     
    gość
    Jako matka trojga dzieci i częsty gość w gabinecie pediatry itp. z całą pewnością stwierdzam, że nie ma czegoś takiego jak "bunt dwulatka", "bunt czterolatka", "bunt sześciolatka"...Owszem, sprawdzają na co mogą sobie pozwolić, próby te są odpowiednie do ich potrzeb w danym wieku, jednak gdyby faktycznie istniało cos takiego jak "bunt" to np. KAZDY trzylatek rzucalby się na podłogę wymuszając zabawkę w sklepie(taki przykład). Chodzi mi tutaj o to, że zwykłe przeczekiwanie takiego zachowania może nie być najlepszą formą walki z nim...
    (tylko sugestia, Ty jako matka najlepiej znasz swoje dziecko)
     
  • awatar
     
     
    Karo
    Najlepszy tekst z przedluzonymi rzesami, naprawde uwazasz sie za jedyna mega zadbana mamusie na tym swiecie?! Tak jakby w tym szpitalu wszyscy byli zacofani i nie widzieli zrobionych rzes,mieli bynajmniej okazje zobaczyc to nadprzyrodzone zjawisko kiedy to KROLOWA FASHIONATKA zaszczycila ich swoja obecnoscia na porodowce. Z pewnoscia do dzis cala obsluga szpitala dziekuje za to Bogu! W kazdym swoim wpisie bije od Ciebie taki egoizm i samouwielbienie ze zaczyna mnie mdlic! Jestes zenujaca.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Fashionatka: chodzi o to, ze w zyciu jest czas na wszystko i wszystko ma swoja kolej ale kiedyś się jedno kończy drugie zaczyna. Ty jesteś infantylna z tym blogiem i nic tu nie ewoluuje, nie postepuje tylko nuda i stagnacja. zmień wreszcie cos bo zacofanie i zaściankowosc az bije po oczach. To tylko dobra rada a nie liczyc na to że jak sponsor jest to jest dobrze.
     
  •  
     
    Jesteście cudowne :) uwielbiam Was obserwowac :*

    Zapraszam do mnie po quietbook :)
     
  •  
     
    Dzieci to najpiekniejsze co nas spotkało. Ale czasami jest ciężko, ale taki los matek. Siły i cierpliwosci Kochana życze!!
     
  •  
     
    Boże widzisz te komentarze i nie grzmisz.
    Co ma wiek do tego czy ktoś może prowadzić bloga -,-
    Albo jest się za młodym żeby publikować treści, albo się nie powinno bo trzeba się zająć nauką, albo ktoś inny napisze że teraz to już tylko dzieci rodzić i do garów -,- to kiedy? może wcale? bo zawsze komuś coś nie pasuje -,- to że innym się nie podoba że blogujesz to ich problem skoro ich to tak "martwi"a nie Twój skoro Ci z tym dobrze ;) nie przejmuj się jakimiś anonimami bez odwagi :*
     
  •  
     
    @gość: wiek nie ma tu nic do rzeczy, i nie wiem co mają do tego moje pierwsze wpisy, zarówno wcześniej jak i teraz ubieram się całkowicie zwyczajnie i pospolicie, uważaj sobie co chcesz, ja nie mam zamiaru udowadniać Ci, że jest inaczej, masz swoje wyrobione, choć błędne zdanie, ok ale nie oczekuj, że zmienie bloga, bo dla Ciebie jest nudny, na tym skończę to nie prowadzącą do niczego rozmowe
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Fashionatka: jakie rachunki, wyciagi... nikt tego od c'b nie wymaga. po prostu dziwie sie, ze taki tu zastoj, marazm, nudyyy i zadnej ewolucji. zacofanie i to miało Cie zmotywować do rozwoju ale Ty po proetu już się postarzałaś i nie chce ci się albo ukrywasz, że dla kasy to robisz i dlatego się zmuszasz do tych wpisów bo nie widac żebyś to lubiła. Popatrz na pierwsze swoje wpisy. Teraz to nudaaaaa ale jak za kase to trzeba robić c'n
     
  •  
     
    @gość: ale, że co mam Ci pokazać wyciąg z konta, żeby Ci udowodnić, że nie czerpię z prowadzenia bloga żadnych profitów? Mam zrobić zdjęcia rachunków, żebyś zobaczyła, że ciuchy które mam nie są dane mi za free? Ja rozumiem, że w dzisiejszych czasach, gdzie wszystko robi się dla kasy ciężko jest Ci uwierzyć, że jest inaczej, ale cel bloga jest niezmienny od 6 lat, ja to po prostu lubię robić (co już powtarzałam niejednokrotnie), to nie jest forma żadnej terapii, nie rozumiem też dlaczego pod wpływem Twojej opinii mam zmieniać formę bloga, mam zrezygnować z tego co lubię, nikogo tutaj nie udaje, pokazuje tutaj siebie, to jak się ubieram, to w czym dobrze się czuje, to że mój ubiór jest zwyczajny, to nie znaczy, że nie mogę prowadzić bloga, nie pasuje Ci jego forma, nikt Cię nie przymusza do zaglądania tutaj, blogosfera jest tak duża, że na pewno znajdziesz coś co będzie Ci odpowiadać w 100%, więc żyj i daj żyć innym
     
  •  
     
    tak to już jest z dziećmi :) macierzyństwo to nie tylko cudne chwile, ale i takie chwile zwątpienia. Ale grunt, że Mała jest zdrowa i ma wszystko czego jej trzeba :)
    fajnie wyglądacie! :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Fashionatka: to jaki właściwie jest cel prowadzenia tego bloga w takiej formie? Nie kasa, kiedy  nie zależy Ci na błyszczeniu, lansie, nadziei na zostanie celebrytą, liczeniu na ilość wejść, lajków, odsłon itd. Jakaś terapia? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. I tyle a nikomu nie zależy na krzywdzeniu Ciebie i rodziny!!! Ja sądzę, że nie powinnaś dodawać setów tylko sens ma zmiana formy prowadzenia bloga na np. tematy macierzyństwa. Będziesz wtedy wiarygodna a tak to chodzi o kasę. I inne tłumaczenie albo istnieje i je pokaż albo jesteś sztuczna i wszystkie wpisy są dla kasy.Tyle.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @gość: jak nie wytrzymałaś to puść hahhahahaha,,,,,,,,,,,,a sama się wdajesz w dyskusje ,żenada!!!
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Fashionatka: Nie ma co wdawać się w te żenujące dyskusje..."takie nudne, taka stara.." a wchodzą tu i czytają.Nigdy nic nie komentuje, ale tym razem nie wytrzymałam
     
  •  
     
    @gość: @ala: ludzie ogarnijcie się!!! Nie zarabiam na tym blogu, ani tym bardziej na moim dziecku czy rodzinie, zanim wydacie taką bardzo krzywdzącą opinię, wystawioną na podstawie komentarza osoby, która nie ma o mnie zielonego pojęcia, tylko pisze dla samego pisania, zadajcie sobie trud, aby zapytac o to mnie!
    Jest wiele mam, które mają sponsorów, cala wyprawka jest za free, ale czy w związku z tym są gorszymi rodzicami??? Tak łatwo przychodzi Wam ocenianie innych, a czy sami jesteście tak nieskazitelni, tak prawi, aby móc wydawać tego typu opinie?
     
  •  
     
    @gość: ten blog jest, był i będzie dlatego, że lubię to robić, a nie dlatego ze czerpię z niego jakiekolwiek korzyści materialne, był czas, kiedy były akcje barterowe, ale nigdy nie było to proponowanie czytelnikom czegoś, co sama uważałam za bubel, więc kolejny raz trafiasz swoim komentarzem jak kulą w płot. Kolejna sprawa, to że moja córka od czasu do czasu pojawia się na łamach bloga, to nie znaczy, że chce ubić jakiś interes i pisanie w ten sposób o mnie i o niej jest wyjątkowo paskudne
     
  •  
     
    Jak to dzieci :)
    P.S. Bardzo ładne zdjęcia, zwłaszcza to trzecie w kolejności. :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @ala: no ale zeby za pieniadze sprzedawać swoje dziecko ba rodzinę... żadnej świętości. Ludzie za marny grosz  się sprzedają.
     
  • awatar
     
     
    ala
    @gość: dziwisz się ,każdy zarabia jak może ,w jakim TY świecie żyjesz ????
     
  •  
     
    Ale ona jest do Ciebie podobna :) I widać że ma charakterek :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Fashionatka: aha czyli ten blog jest bo jest albo raczej jest bo zawsze jakiś sponsor coś rzuci. Czyli typowa brzydka komercja hahahahahahaha hahahahahahaaaaaaa a głupia gawiedź myślała, ze to może pasja czy hobby. A to tylko interesiki bo komu potrzebny kolejny blog ze zwyklakami? Kiedy więc wykorzystasz córkę do reklamy jakichś ciuchów bo jak na razie dobrze Ci idzie oswajanie wszystkich z nową modelką. Sprytnie, bardzo sprytne.
     
  •  
     
    @syssia: rozważałam opcję wysłania jej do przedszkola już od września, ale uznałam że jeszcze przez jakiś czas chciałabym ją ustrzec przed chorowaniem, a wiadomo jak to jest gdy idzie się do przedszkola, po drugie dzisiaj wyszła jeszcze inna sprawa, która najprawdopodobniej uniemożliwiłaby jej pójście do przedszkola nawet na parę godzin
     
  •  
     
    @Ewelajna blog: na pewno, tez żałuję że dzieli nas taka duża odległość...
     
  •  
     
    @gość: nie znaczy nic, miał być 07.07., ale kliknęło mi się 08. i tak zostało :)
     
  •  
     
    @gość: no cóż patrząc na "świat mody" to teraz właśnie 15-nastki odchodzą do lamus, a ich miejsce zajmują dojrzałe kobiety, po drugie gdzie jest napisane, że nastka może pisać i wstawiać swoje zdjęcia na bloga, a już dwudzieto, trzydziesto czy czterdziesto kilkulatka nie?! wybacz, ale będę blogować tyle ile będę miała ochotę, a jak masz z tym problem to polecam nie zaglądanie tutaj, bo jak napisał ktoś poniżej mimo wszystko nie zależy mi na błyszczeniu, lansie, nadziei na zostanie celebrytą, liczeniu na ilość wejść, lajków, odsłon itd. więc bon voyage! :D
     
  •  
     
    @gość: ale moje zestawy zawsze były zwyczajne i taki był główny zamysł tego bloga, od czasu do czasu będą pojawiać się tez notki o inne tematyce jak to miało miejsce do tej pory
     
  • awatar
     
     
    gość
    co znaczy data 07.08.15rok. przyszlo mi cos do glowy.
     
  • awatar
     
     
    Orzeszek i Ja
    Ja jestem na początku tej drogi... Kochana wyglądasz kwitnąco... A to jak wyglądasz mówi samo za siebie!
     
  •  
     
    heheh no tak 29 lat, to czas juz umierać :) Rozbrajają mnie takie teksty. Ciekawe czemu "gość" się nie zaloguje i nie hejtuje wprost. No ale skoro uważa, że kobieta mając 29 lat jest stara, to pewnie jest zakompleksioną sfrustrowaną gimnazjalistką.
     
  • awatar
     
     
    gość
    tez myslę ze najwyższy czas zmienic profil bloga bo już straszną nuda tu wieje. Twoje sety są nudne i oklepane, co druga na ulicy się tak nosi czyli pospolicie. Ale ciekawiej piszesz niż modnie wygladasz więc może pisz o dzieciach.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @gość: buuhahahaahah bez komentarza:(
     
  • awatar
     
     
    agata
    @Fashionatka: nie przejmuj się głupimi komentarzami gości...........
     
  • awatar
     
     
    gość
    @Fashionatka: niestety w swiecie tzw. mody jesteś juz starym próchnem i trochę smieszne, ze masz jeszcze aspiracje ale nie możliwosci 15 latki. w pewnym momencie trzeba to dostrzec i sie z tym pogodzic.
     
  •  
     
     
  •  
     
    @gość: tak, zgadza się Zosia ma wadę zgryzu, dlatego jesteśmy pod opieką ortodonty, w poniedziałek mamy kolejną wizytę kontrolną, mamy zalecone ćwiczenia, które mają na celu skorygowanie tej wady
     
  •  
     
    @gość: "Fizycznie jest już dawno w takim wieku, że nie powinna się tu prezentować" hahahahaha nie no wybacz, ale dawno już nie przeczytałam nic śmieszniejszego, chyba że wezmę pod uwagę cały ten komentarz, który nie wiem czy jest bardziej śmieszny czy bardziej żałosny
    takie blogi jak mój prowadzą kobiety w wieku o 0-100lat, a tylko takie ciasne umysły jak Twój nie potrafią tego ogarnąć, że to kto ile ma lat nie jest wyznacznikiem pisania bloga, oraz to jak kto wygląda, czy jest chudy, gruby, ma zmarszczki, ładne zęby, krzywy nos etc.
     
  •  
     
    @gość: hehe to wszystko zależy od tego kto jak na to patrzy, bo według anonimów jestem starym próchnem itp. co zresztą widać po wypowiedzi poniżej, według metryki w czerwcu skończyłam 29 lat, a według tego jak się czuje to tak na 25/26
     
  • awatar
     
     
    gość
    a ja mam pytanie/spostrzeżenie z innej beczki. Czy Zosia nie ma wady zgryzu? Dolną szczękę ma wysuniętą ponad tę górną...nie wiem czy z mleczakami się coś z tym robi, ale wiem, że przy stałych zębach może to być poważny problem.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @gość: a to nie widać tego? Fizycznie jest już dawno w takim wieku, że nie powinna się tu prezentować tylko rodzinie poświęcić więcej czasu. Sama daje temu dowód. Rozumiesz, człowiek z wiekiem dojrzewa a tu dalej chęć błyszczenia, lansu, nadzieja na zostanie celebrytą, liczenie na ilość wejść, lajków, odsłon, łechtanie własnego ego przez komenty koleżanek choć nie maja często pokrycia w rzeczywistości (wzajemna adoracja, poparcie). Widzisz więc, wiek nie ma nic wspólnego z madrością. To się tym nie interesuj.
     
  • awatar
     
     
    gość
    A można Aga spytać, w jakim wieku jesteś? :)
     
  •  
     
    dobrze napisane, macierzyństwo to nie bułka z masłem! życzę dużo spokoju i wytrwałości. Zosia super dziewczyna, wyrośnie. my się śmiejemy, że Laura swoim charakterkiem wykończyła ew. konkurencję w postaci rodzeństwa. no chyba, że za 7 lat zapomnimy jak to było :D
     
  •  
     
    Uwielbiam na was patrzec:)
     
  •  
     
    Być matka -bardzo trudne!
    Ładne jesteście
     
  •  
     
    wyglądacie pięknie :) pamiętam posty o planach drugiej ciąży :) życie jednak jak widać często weryfikuje to co zaplanujemy .. super, że potrafisz odnaleźć w sobie spokój :) córę masz piękną :) a z humorków może wyrośnie ;)
     
  •  
     
    Zosia jest bardzo do Ciebie podobna - świetnie kobietki wyglądacie :)
     
  • awatar
     
     
    gość
    właśnie nie wygląda na aniołka ,,,,fajnie wyglądacie :)
     
  •  
     
    Jak czytam Twój wpis to tak jakbym czytała swoje własne myśli i przeżycia..Też miałam chwile zwątpienia czy aby napewno jestem dobrą matką, i w takich chwilach słabości płakałam jak bóbr..Ten bunt 2-3 latków mamy chyba za sobą (mam taką nadzieję, że to nie wróci), a zmieniło się to gdy poszła do przedszkola..Także pomimo że nie pracujesz polecam ci wysłać Zosię do żłobka/przedszkola, nawet na 2-3 godziny tak jak moja Hania chodzi.
     
  • awatar
     
     
    mrs.chupa
    Piękne zdjęcia ;) Napady złości na pewno jej kiedyś miną a przez ten czas życzę Ci dużo cierpliwości ;)
     
  •  
     
    świetne zdjęcia , piękna dziewczynka ;)
     
  •  
     
     
  •  
     
    Mam w domu taki czteroletni tajfun, ale z Nim od początku nie było łatwo :P Drugi synek, póki co jest przeciwieństwem (choć pewnie brat go podszkoli :P ) - ale to właśnie dzięki Nim jestem bardzo szczęśliwa i to Oni nadają sens mojemu życiu.
     
  •  
     
    kochana Twoje przemyślenia bardzo często pokrywają się z moimi :*
    Szkoda, że mieszkamy od siebie daleko.. czuję, że znalazłybyśmy wspólny język :)
     
  •  
  •  
     
    Ja uważam, ze moje zachowanie i reakcje na różne sytuacje, płacze czy złości dziecka w bardzo duzym stopniu determinuje to jak ono się zachowuje.
    Im wiecej moich nerwów tym dziecko bardziej nieznośne i na odwrót.
     
  •  
     
    Cudownie napisane :) Dużo spokoju i cierpliwości :*
     
  •  
     
    sliczne jestescie! charakterna Zocha ;)
     
  •