• Wpisów: 1542
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 06:57
  • Licznik odwiedzin: 2 745 200 / 3638 dni
 
darkmoon
 
Programy w których występują dzieci to rodzaj rozrywki fajnej, lekkiej i przyjemnej, ale czy faktycznie potrzebny?

Popatrzmy na to z perspektywy dziecka, które bierze udział w takim programie, ćwiczy, trenuje swój talent całe dnie, żeby tylko przejść casting, rodzice pokładają w nim wielkie nadzieje i... dziecko odpada. Dzisiaj oglądając fragment programu "Mali giganci", aż serce mi się krajało jak dziewczynka, która tańczyła przegrała z dwoma chłopcami.

Sama jestem rodzicem i wiem jak miłe jest "chwalenie" się umiejętnościami własnego dziecka, jak serce rozpiera duma, ale nigdy nie zdecydowałabym się posłać swojej córki do tego typu programu. Uważam, że w pewnym wieku dziecko nie rozumie dlaczego odpadło, dlaczego mimo tego iż włożyło wiele wysiłku i całe serce w swój występ nie zostało docenione i co za tym idzie czuje się gorsze. Pół biedy kiedy ma w rodzicach oparcie, ale często bywa tak, że zamiast dobrych słów, otuchy i pocieszenia usłyszy tylko stek słów, że było słabo, za mało się starało i dlatego jej nie docenili. Niestety często gęsto bywa tak, że te wszystkie wypracowane talenty są niespełnionymi ambicjami rodziców i zamiast sprawiać dziecku przyjemność staje się przykrym obowiązkiem. Jeżeli dziecko ma silna osobowość, to na pewno lepiej sobie z tym poradzi, ale jeżeli nie to niepotrzebnie jest mu fundowane obniżenie jego samooceny.

Podobnie rzecz ma się do programów typu "Mała miss". Zdarzyło mi się obejrzeć kilka odcinków i włosy mi stawały dęba na to co mówiły i robiły matki, oraz na to co miały w głowach te 3,4,5 latki - kasa, kasa, kasa, to po pierwsze, a po drugie że tylko uroda liczy się w życiu. Straszne :0

Jak dla mnie dziecko powinno zostać dzieckiem, fajnie jeżeli ma swoje pasje i rodzice wpierają je w ich rozwijaniu, ale gdy to staje się chora obsesją rodziców mówię stanowcze NIE!!!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    Zosia
    Uważam że udział dzieci w takich programach to katastrofa - dla dzieci - psychiczna. One nie zdają sobie jeszcze z tego sprawy, ale kiedyś zdadzą. Zgadzam się, że mają zbyt kruchą osobowość.
     
  • awatar
     
     
    gość
    @tenia: a ty bujasz w gównie ahahahahahah
     
  •  
     
    ale nie wiem czy Polska jest na to gotowa
     
  •  
     
    tez o tym myslałam. na antenie bym mogła rzeźbic mini faszjonetki <buja w oblokach>
     
  • awatar
     
     
    gość
    @tenia: mamy z ciebie artystkę rzeźbiarkę brawo !!!!!zgłoś się do programu w tv mam talent na pewno wygrasz hahaahahahahah haahhaahahahah hahahaah!!!!!!!!!!
     
  • awatar
     
     
    gość
    @tenia: pierdolnięta baba z kompleksami,,,,
     
  •  
     
    wyrzeźbiłam Cię dziś z mego kału!
     
  •  
     
    @Antywieszakowa: zgadzam się w 100% z Twoim zdaniem :)
     
  •  
     
    Mój telewizor to mebel, którego zadaniem jest odtwarzanie filmów z dvd. Polecam. A dzieci powinny ze sobą rywalizować już od najmłodszych lat, bo jeśli będziemy je izolować i "chronić" przed konkurencją, to nigdy nie wyrosną z nich zwycięzcy, tylko przegrywy i to jeszcze na życzenie rodziców. I żadnych programów! Tylko zajęcia sportowe, muzyczne, plastyczne, próbować do skutku, aż połknie bakcyla ;)
     
  • awatar
     
     
    gość
    już jeden w czerwonych portkach Owsiak wykorzystuje dzieci do swoich machloi i pod przykrywką czynienie dobra kombinuje na ogromną kasę. To samo tego typu programy  do tego na infantylnym TVN (kto to jeszcze ogląda!). Tam liczy sie kasa a nie uczucia dzieci i ich rodziców. Nie ma przeproś, dla kasy wykorzystuje się niewinne dzieciaki i głupi ten, kto tego nie widzi.
     
  •  
     
    Dziecko powinno zostać dzieckiem, ale nic nie poradzisz, że teraz jest inaczej i pewnie będzie powstawać o wiele więcej programów z udziałem dzieci :/
     
  •  
     
    @Czetra: nie oburzali się, bo te dwa programy, które wymieniłaś rządziły się trochę innymi prawami niż "mali giganci", tam ta rywalizacja nie była aż tak widoczna, dzieci nie przezywały nie zalewały się łzami itd. bardziej było to na zasadzie pokazania się i fajnej zabawy

    co do turniejów ogólnopolskich nie ma tutaj co porównywać ich do programów talent show, które rządzą się swoim prawami, jak dla mnie są to dwie zupełnie osobne tematy i sprawy
     
  •  
     
    @Fashionatka: masz rację, pod warunkiem, że ograniczamy się do szkolnych zawodów. Ale tak jak Kasia wspomniała, choćby turnieje taneczne są ogólnopolskie.
    Ale to zawsze sprowadza się do jednego - zależy od dziecka. I tu się całkowicie z Wami zgadzam ;)
    Ale denerwuje mnie to, że teraz ludzie wielce oburzeni o show "mali giganci" a jak w TV leciało "droga do gwiazd", "od przedszkola do opola" nikt nigdy nie narzekał ;)
     
  •  
     
    @Kasia part 2: napisałaś jedną ważną rzecz, która jest clou tematu - "Wszystko naprawdę zależy od dziecka i to, jakie wartości mu przekazujemy" widać, że jesteś batdzo mądrym i świadomym rodzicem, oraz że masz bardzo mądrą córkę, która wie czego chce i najważniejsze jest świadoma siebie i tego, że rodzice będą ją wspierać i pomagać. Brawo!
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Zosię i życzę jej kolejnych sukcesów tanecznych i nie tylko :)
     
  •  
     
    @Kasia part 1: w swoim komentarzu ujęłaś kilka bardzo ważnych kwesti, ponieważ pisząc ten post nie miałam na myśli dzieci, które są świadome tego co niesie za sobą tego typu program, w jakim są wieku, bo maluchy przewżnie mają w nosie to czy odpadną czy przejdą, dla nich to zabawa, mi chodzi o takie dzieci, które są nastawione na wygraną, a gdy ona nie przychodzi nie potrafią sobie z tym poradzić, bo myślę że gdyby Twoja córka przezywała każdą porażkę, płakała, rozpaczała, wtedy pewnie by nie tańczyła, nigdy świadomie nie zdecydowałabym się na udział mojej córki kiedy widząc, że dla niej zamiast zabawy i zaspokojeniu ciekawości tego typu przygoda to tylko niepotrzebnym stresem, bo jezeli byłaby już na tyle świadoma swojej decyzji i chciałaby spróbować, a ja wiedziałabym że nie jest to dla niej coś na zasadzie na śmierć i życie, to bym ją wspierała w tym wyborze
     
  • awatar
     
     
    Kasia part 2
    Owszem, nie raz przegrała i na pewno nie raz przegra. Ale nie płacze wtedy, nie rozpacza. Kiedy zajęła drugie miejsce w mistrzostwach Polski cieszyła się, że wygrała najlepsza koleżanka. Wszystko naprawdę zalezy od dziecka i to, jakie wartości mu przekazujemy. Czy wysłałabym ją do takiego programu ? Jeżeli by chciała to tak. Rozmawiałyśmy o tym i Zosia powiedziała mi że po pierwsze się wstydzi a po drugie woli jak oceniają ją ludzie, którzy naprawdę się na tym znają a nie pani, która (cytuję) gra pielęgniarkę w serialu ;)
     
  • awatar
     
     
    Kasia part 1
    troszkę się z Tobą nie zgodzę. Wszystko zależy od tego, z jakim podejściem dziecko idzie do programu. Dzieci w wieku 5 lat raczej nie zdają sobie sprawy jaką sumą jest np 100 tys zł. Nie oszukujmy się, takie programy są tylko i wyłacznie nastawione na oglądalność a co pani Agnieszka Chylińska może powiedzieć np o tańcu nowoczesnym ? Myślę, że bardzo niewiele. Nie ograniczałabym się tutaj do stwierdzeń " nie posłałabym nigdy dziecka". Sam udział może być dla dziecka przygodą - wow, byłem w telewizji. Nie zapominajmy, że są to tylko dzieci. Owszem, mają one swoją wrażliwość, ale mają też coś bardzo cennego - prostotę i czystość. Nie postrzegają wszystkiego w takich barwach i tak krytycznie, jak my, dorośli. Mówię to trochę z własnego doświadczenia - jestem tancerką. Od 4 roku życia brałam udział w zawodach tanecznych. Traktowałam to jako przygodę (myślę że dzięki wsparciu moich rodziców). Moja córcia również tańczy. Ma obecnie 11 lat, startuje w zawodach międzynarodowych.
     
  •  
     
    @Czetra: masz racje, ale chyba w zawodach sportowych w szkole na dziecku leży mniejsza presja niż przy tym całym blichtrze świateł, kamer i celebrytów, bo ja w szkole nie wygra zawodów to zobaczy to garstka uczniów, a tu patrzy na to cała Polska
     
  •  
     
    z jednej stron mogę się zgodzić, ale z drugiej to samo można powiedzieć o wszystkich zawodach sportowych i podobnych konkursach w szkole. Tam też nie każdy wygrywa. A poza tym to też zależy od podejścia dziecka. Dzisiaj też była dziewczynka, która przeżywała, że ona tylko przeszła a ktoś tam dostał nagrodę. Więc w sumie ja sama nie wiem co o tym sądzić.